Historia Aeroklubu
Na I Ogólnopolskiej Konferencji Szybowcowej w Grunowie (obecnym Jeżowie Sudeckim), w dniach 18-23.XI.1945 rozważono m. in. plan zakładania aeroklubów na Dolnym Śląsku. 27.XI.45 komisja powołana przez Departament Lotnictwa Cywilnego z inż.Walkarzem - inspektorem Oddziału Lotnictwa Cywilnego w Katowicach spotkała się we Wrocławiu z tamtejszymi władzami miejskimi i wojewódzkimi. Wojewoda dolnośląski Stanisław Piaskowski wydał decyzję o przystąpieniu do organizowania aeroklubu we Wrocławiu. Datę 27 listopada 1945 uważa się symbolicznie za poczęcie Aeroklubu Wrocławskiego. Faktycznym jego założycielem jest Stanisław Szomański. Mianowany od 1.I.1946r. kierownikiem Oddziału Lotnictwa Cywilnego Wydziału Komunikacji we Wrocławiu podjął od razu czynności organizacyjne. Dał ogłoszenie do prasy o tworzeniu aeroklubu, znalazł lokal na jego siedzibę przy ul. Ogrodowej 57 i przygotował zebranie organizacyjne. Wzięli w nim udział m.in. Naczelnik Wydziału Komunikacji, prof. Bronisław Przewirski oraz przedstawiciele władz wojskowych i Towarzystwa Przyjaciół Żołnierza. S. Szomański był jedynym latającym wśród delegatów. Pierwszym prezesem Aeroklubu Dolnośląskiego we Wrocławiu został Marek Strzelecki, dyrektor administracyjny "Pafawagu". Włożył on wiele pracy w przygotowanie siedziby aeroklubu. Trzeba tu zaznaczyć, że już od października 1945r., grupa studentów Politechniki Wrocławskiej na czele z Bolesławem Kochanowskim, Mieczysławem Głuszakiem i Ryszardem Gorzkowskim zorganizowała 3 teoretyczne kursy szybowcowe, które do marca 1946 ukończyło 152 studentów i 61 uczniów technikum mechanicznego. Utworzony przez nich Wrocławski Aeroklub Akademicki , występujacy na zewnątrz pod nazwą Akademickiej Sekcji Lotniczej (ASL) działał niezależnie, otrzymując pomoc finansową od władz uczelni. Od kwietnia do września 1946r. uczestnicy zimowych kursów teoretycznych brali udział w szkoleniu praktycznym w Grunowie. Pierwsze loty na szybowcu wykonał tam Stanisław Szomański. Zasadniczym celem było jednak stworzenie bazy w samym Wrocławiu. Lotnisko Gądów Mały było zryte bombami lotniczymi. Rozminowaniem pola wzlotów zajęło się wojsko. Leje wyrównywano do roku 1947. Wiele pracy w odbudowe lotniska włożył inż.Stanisław Gac, referent lotnisk Wrocławskiego Oddziału Lotnictwa Cywilnego oraz ofiarna młodzież, zwłaszcza akademicy. Uprzątnieto gruzy, wraki niemieckich samolotów i nieczynne ckm-y przeciwlotnicze. Pierwszy lot na szybowcu wykonał na Gądowie Małym Stanisław Szomański w maju 1946 r. Zaopatrzenie aeroklubu w sprzęt jest właśnie jego zasługą. Przeszukując teren Dolnego Śląska, znalazł 62 szybowce, kilka wózków transportowych, wiele lin gumowych do startu ze zboczy, które przekazał do aeroklubów. W kwietniu 1946 r. przyjał on od władz radzieckich 26 samolotów Po-2 , które również zasiliły nowotworzone aerokluby. Dwa z nich zostały we Wrocławiu. Oblatał je Tadeusz Rusko.
17.V.46 uruchomiono pierwszą modelarnie lotniczą.
Prowadził ją Władysław Skałacki. Jego syn, Tadeusz, który jeszcze przed wojną
uzyskał szybowcową kategorię "B", przeżył jako jeniec oblężenie
"Festung Breslau". Od wyzwolenia pomagał on przy organizacji
aeroklubu, wyszkolił się następnie na szybowcach i samolotach, był
wyciągarkowym i do śmierci w 1996r. jako senior działał we wrocławskim
środowisku lotniczym.
7.I.47 Aeroklub Dolnośląski zmienił nazwę na Aeroklub Wrocławski. Szkolenie i
trening pilotów były już wtedy dobrze zorganizowane i zaawansowane. W
listopadzie 1947r. Aeroklub Wrocławski połączył się z ASL. Pierwszymi
instruktorami latania byli Alojzy Dembiński, Tadeusz Bydliński i Kazimierz
Rossa. W 1948r. B. Kochanowski startował w Krajowych Zawodach Szybowcowych na
Żarze. W tym samym roku synowie inż.Gaca - Janusz i Ryszard wykonali pierwsze
we Wrocławiu skoki spadochronowe, skacząc podczas pokazów bez spadochronów
zapasowych. Pod wodzą instruktorów Stefana Bombola i Aleksandra
Dziewałkowskiego pierwsze sukcesy odnieśli modelarze.
W 1949r. dwie wrocławskie załogi samolotowe wzięły udział w Krajowych Zawodach Lotniczych. Przybyły z Bielska Adam Witek długotrwałymi lotami szybowcowymi zadał kłam poglądom o atermiczności rejonu Wrocławia. W kwietniu 1950 r. Jerzy Popiel wykonał pierwszy przelot po starcie z Małego Gądowa. T. Bydliński uzyskał pierwszą w klubie srebną odznakę szybowcową a K. Rossa z pasażerem Grzegorzem Chałubkiem ustanawia rekord kraju w przelocie docelowym 330 km. Jesienią na pionierskim obozie falowym w Jeżowie Sudeckim Jerzy Blitz, Aleksander Pawlikiewicz, J. Popiel i K. Rossa uzyskali przewyższenia ponad 3000 m, czym dwóch z nich uzupełniło złote odznaki szybowcowe. Tak rozpoczął się burzliwy rozwój wyczynu szybowcowego we Wrocławiu.
19.VII.51 A. Pawlikiewicz z pasażerem Zdzisławem Pakielewiczem wykonali pierwszy po wojnie w Polsce przelot 500 km na "Żurawiu", będący rekordem świata w przelocie docelowym na szybowcu dwumiejscowym. W tym samym roku powstała sekcja spadochronowa. Pierwszym jej instruktorem został Ryszard Krasucki. W 1953 r. serię ponad 50 krajowych rekordów Wrocławian otworzył Waldemar Bołotowicz, wykonując skok z opóźnionym otwarciem spadochronu - 2510 m, co poprawiał potem trzykrotnie, do 3740 m. Rok później wyrównał rekord świata skacząc z samolotu z wysokości 70 m. W tych latach w aeroklubie prym wiedli jednak szybownicy. W 1953 r. J. Popiel wygrał mistrzostwa Polski. On też - późniejszy dwukrotny wicemistrz świata - pobił rekord świata A. Pawlikiewicza, przelatując z pasażerem Adolfem Siemaszkiewiczem 541,3 km oraz ustanowił rekord krajowy prędkości przelotu po trójkącie 100 km. Marian Gorzelak ustanowił rekord Polski 541,3 km w przelocie docelowym na szybowcu jednomiejscowym. Wraz z A. Witkiem brał on udział w 1954 r. w Międzynarodowych Zawodach Szybowcowych w Lesznie. M. Gorzelak wygrał też wtedy Całoroczne Zawody Szybowcowe o memoriał Ryszarda Bitnera.
W 1953r. M. Gorzelak i J. Popiel uzyskali pierwsze w Aeroklubie Wrocławskim diamentowe odznaki szybowcowe. Zenon Skolski został szybowcowym mistrzem Polski juniorów.
W 1955 r. A. Pawlikiewicz i J. Popiel wraz z grupą polskich specjalistów lotniczych szkoli pierwszych instruktorów lotniczych w Chinach. Rok póżniej Maksymiliana Czmielówka i mechanik lotniczy Stanisław Wieczorek brali udział w wyprawie szybowcowej do Indii. Popularna "Maxi" pobiła trzy rekordy świata. Łącznie wrocławscy szybownicy ustanowili 5 rekordów świata i około 20 rekordów Polski, których autorami w okresie latania na lotnisku Gądów Mały byli J. Blitz, M. Gorzelak, M. Czmielówna, Janusz Gogała, Mieczysław Kozdra, Stanisław Łuszpiński, A. Pawlikiewicz, J. Popiel, K. Rossa, i Stanisław Witek. W 1956 r. M. Gorzelak został mistrzem Polski i zdobył pierwszy w historii polskiego szybownictwa medal w mistrzostwach świata we Francji. Źródłem sukcesów wrocławskich szybowników była masowość szkolenia oraz zapał młodzieży, poparty wysokimi kwalifikacjami instruktorów, m.in. Józefa Bujaka, Erazma Kapały, M. Gorzelaka, A. Pawlikiewicza, St. Łuszpińskiego, A. Witka, Zdzisława Majewskiego, Stefana Różyckiego, Andrzeja Bachmanna i Achila Rudnika.
W A.Wr. zdobywał szlify jedyny polski kosmonauta - gen.
Mirosław Hermaszewski.
O masowości latania w A.Wr. może świadczyć fakt, że w latach 60. było
sklasyfikowanych w zawodach całorocznych ponad 40 szybowników.
Wśród pilotów samolotowych czołowe lokaty w mistrzostwach kraju bądź zawodach ogólnopolskich uzyskiwali Stanisław Babiarz , Waldemar Gross , Józef Kurpiela , Stanisław Maksymowicz i w późniejszym okresie Zbigniew Chrząszcz. Wielu pilotów zasiliło kadry zawodowe w lotnictwie wojskowym, gospodarczym, sanitarnym i komunikacyjnym.
W zakresie popularyzacji lotnictwa wśród młodzieży szczególną rolę odgrywało modelarstwo. Stanisław Żurad jako pierwszy z Polaków zdobył w 1957 r. tytuł wicemistrza świata w kategorii modeli z napędem gumowym. Łącznie zdobył on na mistrzostwach świata 3 srebrne medale i jeden złoty - drużynowo. W latach 70. wielokrotnie mistrzostwo kraju zdobywali Jan Ochman, Tadeusz Piątek i Waldemar Siebyła, również wicemistrz świata. Wiele sukcesów zawodniczych bądź w pracy z młodzieżą uzyskali m.in. Józef Benedikt, Stefan Bombol, Stanisław Gumuliński, Jerzy Kaczorek, Józef Krupa, Wacław Mazur, Zdzisław Pakielewicz, Stefanowie Różyccy (ojciec i syn) i W. Skałacki. Modelarstwo znalazło silne poparcie w ruchu harcerskim , którego pierwsze związki z A.Wr. pochodzą z roku 1948. Szczególnie zasłużył się tu harcmistrz i pilot Ryszard Komorowski. Spośród harcerzy wywodzi się wielu znanych skoczków spadochronowych.
Po sukcesach W. Bołotowicza kolejne rekordy kraju w spadochroniarstwie ustanowił Henryk Czyż, który w 1958 r. wygrał I Całoroczne Zawody Spadochronowe "Skrzydlatej Polski". W następnych latach wrocławscy skoczkowie nie mieli sobie równych w kraju. Odnosili wiele sukcesów międzynarodowych. Wiele w tym pracy ówczesnego przewodniczącego sekcji, Stanisława Walczaka i instruktorów Józefa Adamskiego i Ryszarda Kusia. W latach 60. wrocławianie ustanowili niemal 50 rekordów Polski w skokach indywidualnych i grupowych, w tym wyrównali kilka absolutnych rekordów świata. Pierwszeństwo należy się tu dwukrotnemu medaliście mistrzostw świata Edwardowi Ligockiemu. Medale na mistrzostwach świata zdobyły też: Janina Zwierzchowska-Borkowska, Anna Kwaśnik-Piaścik i Grażyna Kudłek. Wśród zawodników wyróżniali się też: Krystyna Ligocka, Marcin Jaxa-Rożen, Adam Kolak, Władysław Koźmiński, Ryszard Kuś, Wiesław Lenczner, Janusz Łykowski, Ryszard Olszowy, Wojciech Soleżyński, Stanisław Sośnicki, Jan Stryjak, Zbigniew Weber i Marian Zapart. Od roku 1976 zaczeła działać w Aeroklubie Wrocławskim również sekcja lotniowa. Tadeusz Dobrociński jest pierwszym lotniarzem w Polsce. Pierwszy miękopłat "Pterodaktyl" na którym latał zbudował w 1967r. Później skonstruował bardzo udaną lotnię "Sęp", na której latali w Jeżowie studenci wrocławskiej AWF. Pierwsze loty ze Śnieżki wykonali Włodzimierz Tałańczuk i Paweł Wierzbowski, należący do najlepszych w kraju. Później tytuły mistrzowskie zdobywał Józef Korol.
W połowie lat 70. zapadła decyzja o zabudowie lotniska
Gądów Mały. Był to cios we wrocławską społeczność lotniczą. Przypomnijmy, że
właśnie tam odbywała się 10.V.1945r. wielka Defilada Zwycięstwa, w 1959 r.
zorganizowano z rozmachem Wrocławski Salon Lotniczy a potem Samolotowe Rajdy
Dziennikarzy i Pilotów - imprezę zrodzoną we Wrocławiu, Międzynarodowe Zawody o
Błękitną Wstęgę Odry, liczne pokazy, Dni Wrocławskich Skrzydeł itp. Lotnisko
współużytkowano w latach 50. z PLL LOT. Działały tam wspólnie przez wiele lat
Centrum Wyszkolenia Lotniczego, lotnictwo sanitarne, agrolotnictwo, zakłady
szybowcowe, stacja meteo itd. Gądów miał przejść do historii.
Władze miasta zadbały jednak o przypominające tę historię nazwy ulic:
Szybowcowa, Balonowa, Tańskiego, Bajana, Hynka, Drzewieckiego, Horbaczewskiego
itd. Po wschodniej stronie byłego lotniska jest ulica Bolesława Orlińskiego,
jakby prowadząca do Krainy Wschodzącego Słońca.
W ostatnich latach użytkowania lotniska Gądów Mały, a więc w latach 70. szybownicy wrocławscy odnieśli wiele sukcesów. Trzy razy pod rząd nieoficjalne mistrzostwa Dolnego Śląska w Lubinie wygrywali Maciej Michałowski, Mieczysław Przybylski i Stanisław Błasiak. Wiele zawodów wygrał Stanisław Witek m.in. Mistrzostwa Krajów Socjalistycznych w Kiszyniowie i zawody w Jeżowie, jak również Marek Moszczyński - Mistrzostwa Polski Juniorów na Żarze, Janusz Wasilewski - Krajowe Zawody Szybowcowe w Lisich Kątach. Na Gądowie Małym wyszkoliła się w grupie instruktora Achila Rudnika Bożena Demeczko, póżniej najlepsza polska szybowniczka. W barwach AWr. zdobyła trzykrotnie Mistrzostwo Polski Kobiet, wygrała Mistrzostwa Krajów Socjalistycznych, zaś walcząc równo z mężczyznami była druga w Mistrzostwach Polski w klasie standard. W 1978r. na Gądowie przeprowadzono ostatnie szkolenie szybowcowe i ostatnie skoki spadochronowe. W tym samym roku Szybowcowe Mistrzostwa Polski wygrał Stanisław Witek a rok później Janusz Gogała.
Uroczystość pożegnania Gądowa Małego odbyła się 3.IV.95r. kiedy to Aeroklub Wrocławski wespół z Domem Handlowym "Astra" zorganizował imprezę przy okazji Dnia Dziecka. Dokonano wówczas symbolicznego przekazania terenu lotniska przez lotników jego obecnym użytkownikom - władzom osiedla, prezesowi "Astry" i proboszczowi. Tak zamknęła się piękna karta historii Gądowa.
Decyzję o lokalizacji nowego lotniska podjęto w 1977 roku po gruntownej, trwającej 2 lata analizie około 20 możliwych miejsc w rejonie Wrocławia. W 1987 r. rozpoczęto niwelację powierzchni przyszłego pola wzlotów. Następnie przenoszono hangary z Gądowa Małego. Wybudowano stację paliw, kotłownię, pomieszczenia techniczne, oczyszczalnie ścieków, doprowadzono energię elektryczną, rurociąg ze studni głębinowej, telefon. Ustawiono szereg baraków i metalowych kontenerów w zastępstwie budynku portowego, którego brak po dziś dzień, mimo że władze miasta przejmując poprzednie lotnisko zobowiązały się odtworzyć w pełni jego strukturę i funkcję. Nie dokończono też budowy dróg dojazdowych do lotniska , szczególnie w jego obrębie. Tą drogą zwracam się do władz miasta Wrocławia o wypełnienie zobowiązań ich poprzedników, podjętych w połowie lat 70. wobec Aeroklubu Wrocławskiego. Nowe lotnisko Szymanów jako pierwsi zaczęli wykorzystywać modelarze już od 1976 r. a wśród nich członkowie kadry narodowej : Jan Ochman , Tadeusz Piątek, Krzysztof Giszterowicz, Darek i Krzysztof Stężalscy i Marek Braciak. W latach 1975-95 J. Ochman i T. Piątek zdobyli w sumie 8 medali na mistrzostwach świata i Europy oraz wygrali 7 imprez międzynarodowych FAI. J. Ochman kilkakrotnie wygrał zawody o Puchar Świata. T. Piątek wygrał mistrzostwa Niemiec w 1979 r. oraz międzynarodowe zawody w Jugosławii w 1983 r. Corocznie na Szymanowie organizowane są zawody "Open" oraz impreza "Młodzi szybownicy na start" , w której udzielają się stale instruktorzy : Józef Benedikt , Jerzy Kaczorek , Józef Krupa , Stanisław Kroczak , Władysław Bandoła , Wacław Mazur i Stanisław Gumuliński. Wiele pomaga Jadwiga Dudała. Od 1984 r. sukcesy odnoszą modelarze w klasach modeli redukcyjnych. W I Mistrzostwach Polski klas F4IB i F4IC inż.Jerzy Jabłoński zdobył złoty, a Krzysztof Wolfram - brązowy medal. We wszystkich następnych wrocławianie również zdobywali medale. Najwięcej 8 uzyskał ich Przemysław Skulski. Inni medaliści to: Ryszard Gójski, Ryszard Szerer oraz juniorzy: Bartłomiej Kot, Jerzy Kowalski i Grzegorz Wesołowski. Wiele sukcesów odnoszą w nowej sytuacji również skoczkowie spadochronowi mimo, że w latach 60. większość członków tej sekcji zasiliła szeregi WKS "Śląsk". M.in. mistrzami Polski byli: Alicja Kolankiewicz-Kiepura i junior Leszek Wąsowicz. Czołowe miejsca w zawodach ogólnopolskich bądź zagranicznych zajmowali również: Renata Gładysz, Sylwia Stańkowska, Zbigniew Matczuk, Andrzej Nalepa, Janusz Łykowski, Jan Pucik, Mirosław Rapita, Wiesław Sikorski i inni. W sekcji działa również późniejsza wielokrotna mistrzyni Polski z WKS "Śląsk" - Krystyna Pączkowska. 45 sezonów skacze najstarszy w kraju czynny zawodniczo skoczek Janusz Łykowski , który 15 stycznia 1995 r. ukończył 60 lat. W tymże roku wykonał 140 skoków ze spadochronem a w 1997 - 153!
Pierwszeństwo wśród aeroklubowych wyczynowców przypada bezapelacyjnie małżeństwu Annie i Zbigniewowi Chrząszczom. Zbyszek jest jednym z najlepszych pilotów wyczynowych na świecie. Startuje w lataniu radiowo-nawigacyjnym i precyzyjnym. Był m.in. dwukrotnie mistrzem świata, dwukrotnie mistrzem Czechosłowacji i raz mistrzem Litwy. Był też wicemistrzem Europy i jest aktualnie wicemistrzem świata. Jest laureatem nagrody "fair play" Polskiego Komitetu Olimpijskiego oraz dyplomu "fair play" Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. W sumie zdobył 12 medali w wielkich imprezach, 9 złotych i 2 srebrne za wybitne osiągnięcia sportowe. Jego żona Anna była m.in. wicemistrzynią Polski kobiet. W 1991 roku zajęła 4 miejsce w mistrzostwach Polski seniorów (startując razem z mężczyznami). Jednymi z najlepszych w kraju był też nieżyjący już Stanisław Witek oraz Janusz Gogała, były trener szybowcowej kadry narodowej, który startuje na zawodach po dzień dzisiejszy.
Wśród społeczników w pracy na rzecz aeroklubu wyróżniali się m.in.: Andrzej Bachmann, Józef Bujak, Mirosław Matusewicz, Mieczysław Miedziak i Andrzej Sokolski. Aeroklub wiele zawdzięcza rzetelności i kompetencji jego kadry technicznej, m.in.: Marianowi Czoryckiemu, Kazimierzowi Drzewińskiemu, Eugeniuszowi Kossowskiemu, Adamowi Sokulskiemu, Marianowi Sypniewskiemu, Stanisławowi Wieczorkowi i Janowi Żakowi. Wielu spośród ludzi związanych z Aeroklubem Wrocławskim odeszło już na zawsze, wśród nich: Bogdan Adamczuk, Stefan Bombol, Józef Borzęcki, Jacek Buława, Alojzy Dembiński, Stanisław Gac, Adam Gawroński, Józef Gądek, Marian Gorzelak, Jan Hryniewicz ("Katoczek"), Antoni Janicki, Bolesław Kochanowski, Jerzy Kossobudzki, Eugeniusz Olko, Stanisław Palider, Zdzisław Pakielewicz, Jan Pucik, Stefanowie Różyccy (ojciec i syn), Achil Rudnik, Kornel Seńkow, Władysław Skałacki, Tadeusz Skałacki, Marian Sypniewski, Janusz Szkodo, Stefan Szykasiuk, Stanisław Witek i Mieczysław Wolak. Ich pamięć uczcili licznie zgromadzeni na uroczystości 50-lecia Aeroklubu Wrocławskiego w dniu 25.XI.1995r. Odbyła się ona z udziałem Prezesa Aeroklubu Polskiego Wiesława Jaszczyńskiego , założyciela Aeroklubu Wrocławskiego (wówczas Dolnośląskiego) - Stanisława Szomańskiego, byłych kierowników aeroklubu: Józefa Baczyńskiego i Antoniego Chojcana oraz wieloletniego prezesa Juliana Buczaka. Była okazja do wspomnień. Rozmawiano też o perspektywach aeroklubu. Koniec XX i początek XXI wieku przynosi lekką stagnację w gospodarce co przekładało się na trudności w Aeroklubie Wrocławskim, ale dzięki wytrwałości i pomysłowości pracowników udaje się przetrwać kryzys przełomu XIX i XXI wieku. Aeroklub wychodzi na prostą , pozyskuje nowe samoloty do szkolenia samolotowego i usług CESSNA 150, AN-2 oraz szybowce Puchacz i Junior. Rok 2003 przynosi generalne zmiany w przepisach lotniczych w wyniku których powstaje certyfikowany ośrodek szkolenia FTO/CTO, wymagany przez ULC, by można było szkolić pilotów, szybowcowych i samolotowych, a ośrodek ten służy też do przeszkalania kadry instruktorskiej z całego kraju. W 2004 roku rozpoczyna się kosztowny i długotrwały remont nawierzchni pola wzlotów, które po ćwierćwieczu użytkowania wymagało renowacji. Powstaje też profesjonalne zaplecze dla kadry technicznej, a w 2006 pojawiają się zarysy konstrukcji budynku biurowego z prawdziwego zdarzenia. Do kwietnia 2007r. Aeroklubem kierowali prezes Jacek Zowczak, dyrektor Grzegorz Glegoła oraz szef wyszkolenia Sebastaian Wichłacz, kiedy to na Walnym Zgromadzeniu Członków A.Wr. powołano nowy zarząd z prezesem Mariuszem Koneckim, który funkcję dyrektora powierzył Aleksandrowi Golińczakowi.
